Wikingowie – recenzja serialu na chłodno

0
44
Wikingowie - recenzja serialu na chłodno

Od zakończenia serialu minął już prawie rok. Emocje opadły i można usiąść do tematu z chłodną głową. Serial na pewno zaliczył w swojej karierze kilka upadków, oraz na pewno nie utrzymał poziomu przez czas trwania wszystkich sezonów. Ciężko o taką sytuację. Mało który serial jest w stanie utrzymać się na szczycie. Braki w scenariuszu, czy też obsada, która musi z czasem odchodzić jest często powodem upadku wielkiej serii. Tutaj sytuacja nie była aż taka zła. Można powiedzieć, że Wikingowie nigdy nie zawiedli fanów do takiego stopnia, że oglądanie byłoby nudne do tego stopnia, żeby zasnąć przed telewizorem. Zawsze pojawiały się wątki, lub kreacje postaci, które trzymały widzów przy serialu. Chociaż nie da się ukryć, że wyniki oglądalności spadały z sezonu na sezon. Dalsza część recenzji posiada spoilery.

Sezony 1-3

Złota era Wikingów. Pierwsze sezony były czymś za co fani na całym świecie pokochali ten serial. Przygody Ragnara, oraz jego kompanów były niezwykle wciągające i pomimo małego wkładu finansowego w pierwszym sezonie i tak był on bardzo dobry. Wikingowie dzięki tym sezonom zyskali ogromną popularność i najwyższe miejsca w rankingach na całym świecie. Serial konkurował z Breaking Bad, czy też z Synami Anarchii. Takie zestawienia na pewno pokazują to, że poziom był na prawdę wysoki. Wszystko było na swoim miejscu. Fabuła, kostiumy i genialna gra aktorska połączona z epickimi scenami walki. Na walki plus zasługują też postaci Ragnara Flokiego, które na pierwszym planie pchały fabułę do przodu.

Sezon 4

Tutaj sprawa wygląda już trochę gorzej. Pierwsza część sezonu jest nadal bardzo dobra. Jednak w drugiej połowie coś zaczyna nie grać. Fabuła momentami staje się po prostu nudna, plus widać, że twórcy stracili pomysły do poprowadzenie fabuły niektórych postaci. Wybory z banalne i nic nie zaskakuje widza. W drugiej połowie poznajemy kilka nowych postaci, ale odchodzi główny bohater serii. Przez to widzowie często odpuszczali sobie dalsze przygody z serialem. Nie ma się co dziwić, jeżeli ktoś oglądał Wikingów tylko dla Ragnara.

Sezon 5

W pierwszej połowie dzieje się wiele. Twórcy zrobili co mogli żeby załatać dziurę po utracie kilka bohaterów z poprzednich sezonów. Jednak nie jest to co wcześniej. Druga połowa piątego sezonu jest już na tyle słaba, że niektóre odcinki nie wnoszą niczego do fabuły.

Sezon 6

Kto przetrwał podróż z synami Ragnara do tego momentu – nie powinien być już bardziej zawiedziony. Ostatni sezon jest lepszy od sezonu piątego. Wiele scen walki, w miarę dobra fabuła, oraz postać Ivara – mogą utrzymać przy ostatnim sezonie. Jest to bardziej hołd dla fanów całej serii. Nie można oczekiwać tutaj cudów. Jednak ostatni sezon daje radę.

Ciekawe informacje w temacie szeroko pojętej technologii można znaleźć na stronie https://techpolska.pl/, która pozwala nam na odkrywanie jej różnych odmian. https://techpolska.pl/ to strona warta odwiedzenia, każdy fan tego tematu będzie zadowolony.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here